Wysoka konwersja może być złą sprzedażą
Konwersja może wyglądać świetnie w raporcie i jednocześnie ukrywać rezygnacje, niedopasowanie produktu oraz sprzedaż, która nie tworzy wartości dla klienta.
Publikacje
To miejsce na teksty eksperckie Marka Grabowskiego. O sprzedaży bez uproszczeń, przywództwie bez patosu, ubezpieczeniach bez żargonu oraz AI i automatyzacji jako narzędziach w pracy menedżera.
Efektywność struktur, partnerstwa, zarządzanie procesem i odpowiedzialność za wynik.
Kultura pracy, decyzje lidera, rozwój ludzi i nowoczesne zarządzanie zespołami.
Edukacja, dystrybucja, potrzeby klienta i projekt Ubezpieczenia po ludzku.
AI w sprzedaży, agenci AI, automatyzacja procesów i zarządzanie wiedzą.
Konwersja może wyglądać świetnie w raporcie i jednocześnie ukrywać rezygnacje, niedopasowanie produktu oraz sprzedaż, która nie tworzy wartości dla klienta.
Agent AI, który potrafi zrobić wszystko bez pytania, nie zawsze jest najlepszym agentem. W sprzedaży i obsłudze klienta równie ważne jest to, kiedy system powinien się zatrzymać i oddać sprawę człowiekowi.
Można poprawnie sprzedać polisę, przekazać wszystkie dokumenty i nadal zostawić klienta bez odpowiedzi na najważniejsze pytanie: co mam zrobić, kiedy wydarzy się szkoda?
Kontrola daje liderowi poczucie bezpieczeństwa. Jej nadmiar może jednak nauczyć zespół czegoś bardzo niebezpiecznego: czekania na decyzję szefa.
Jeżeli zaczynasz ratować wynik 25. dnia miesiąca, większość problemów wydarzyła się już wcześniej. Końcówka może poprawić tabelę, ale nie naprawi tego, co przez trzy tygodnie rosło w lejku, aktywności i jakości pracy.
Największa wartość AI dla menedżera nie polega na generowaniu kolejnych tekstów. Polega na skróceniu drogi od rozproszonej informacji do dobrze przygotowanej decyzji.
Jeżeli badanie potrzeb prowadzi zawsze do tego samego produktu, warto zadać niewygodne pytanie: czy naprawdę badamy potrzeby, czy tylko przechodzimy przez proces?
Słaby wynik nie zawsze zaczyna się od słabego pracownika. Czasem zaczyna się od niejasnych priorytetów, złego rytmu pracy i decyzji lidera.
Dwanaście osób rozsianych po Polsce, niski wynik i dużo presji. Zamiast dociskać każdego z osobna, trzeba było najpierw sprawić, żeby zaczęli działać jak zespół.
Ta historia pokazała mi coś ważnego: sama polisa nie wystarcza, jeśli człowiek nie wie, jak z niej skorzystać wtedy, gdy naprawdę jej potrzebuje.